Kalendarz brań

Najwyższa pora poruszyć temat kalendarza brań, który nie wiedzieć czemu jest tak bardzo pożądaną rzeczą przez wielu wędkarzy, w szczególności tych początkujących, nie mających jeszcze na swoim koncie zbyt wielu, a czasem żadnych, sukcesów. Być może właśnie chęć odniesienia sukcesów (większych bądź mniejszych) w krótkim czasie skłania do szukania takich, a nie innych metod. Kalendarz…

Feederowe eldorado w Jedlance :-)

Po wczorajszej niezbyt udanej wizycie na łowisku Wzory, postanowiłem wybrać się do Jedlanki, o której chodzą (to tu, to tam) pozytywne słuchy i tym razem się nie zawiodłem, ale to tym zaraz. Łowisko Jedlanka, a w zasadzie całe „Gospodarstwo Rybackie Jedlanka” położone jest na obrzeżach wsi Jedlanka Stara nieopodal Ostrowa Lubelskiego dla użytkowników nawigacji podaję…

„Wzory” – niekoniecznie wzorem do naśladowania…

Mowa oczywiście o łowisku „Wzory” położonym w miejscowości o bardzo wdzięcznej nazwie „Nasutów” niedaleko miejscowości Niemce czyli mniej więcej w połowie drogi z Lublina do Lubartowa, albo odwrotnie jak ktoś woli Wszystkie potrzebne informacje tj. cennik, regulamin czy współrzędne GPS znaleźć można na oficjalnej stronie łowiska: www.lowisko-wzory.pl. Już od jakiegoś czasu miałem się tam wybrać,…

Wieprz jak zwykle niczym mnie nie zaskoczył

To się musiało tak skończyć, wyprawa nad Wieprz, na niewiele ponad godzinę już na starcie obarczona była dużym ryzykiem wrócenia o kiju, winą za dzisiejsze niepowodzenie postanowiłem obarczyć kapryśną pogodę, która pozwoliła nam wyjść nad wodę dopiero ok. godziny 18stej, ale z drugiej strony być sto metrów od rzeki i nie pójść nawet na godzinę…

Chińskie krzesełka z Allegro – z cyklu czego na 100% kupić nie warto!

Kierowany nieodpartą chęcią zaoszczędzenia (tym bardziej że ostatnio zakupiłem dużo nowego sprzętu i więcej wydaję niż zarabiam) postanowiłem zakupić tanie krzesełka wędkarskie dla mej towarzyszki wypraw i siebie rzecz jasna. Nowe porządne kije, nowa skrzyneczka zagracona do pełna wszystkim co wędkarzowi nad wodą potrzebne, dwa młynki z wolnym biegiem pachnące jeszcze nowością że o masie…

Dziennik wędkarski

To nie jest mój pierwszy w życiu internetowy blog, oj było ich trochę, ale zawsze zaczynało się tak samo, najpierw pomysł, później żmudna realizacja z dbałością o najmniejszy detal, a kończyło się tym że jeden wpis pisałem pół dnia poprawiając wszystkie błędy, literówki, prosząc moją drugą połówkę o sprawdzenie wszystkiego łącznie ze znakami interpunkcyjnymi aż…